• Wpisów:12
  • Średnio co: 181 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:09
  • Licznik odwiedzin:2 258 / 2363 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozdział 10:
-Eh jesteś nieprzewidywalna!- Powiedziała Kamila ze złością
-Siostrzyczko,nie złość się,nie ma, o co?! –Powiedziałam
-Idę pomóc mamie-Szepnęła Kamila
-Idź, i nie wracaj. –Powiedziałam
-Wrócę, żebyś wiedziała!- Krzyknęła
-Wreszcie poszła!- Pomyślałam
Ja i Kamila mamy wspólny pokój, ale pech…chyba z nią pójdę do Bartka, tak bardzo go kocham.. Minęły 4 godziny
-Karolina! Choć na obiad! -Zawołała mnie mama
Byłam na schodach
-A, co jest na obiad, mamo? –Zapytałam
-Pierogi z truskawkami – Powiedziała
-Ale ty chyba wiesz, ze mam uczulenie na truskawki, prawda? –Zapytałam
-To zjesz z jabłkiem-Powiedziała
-Z jabłkiem?! Nie dzięki..
-A, co chcesz? Musisz coś zjeść!
-Zupę, najlepiej pomidorową..
-Choć, akurat zagrzałam.
-Okej, idę
Zjadłam zupę,i poszłam do pokoju.
-Kamila, będziesz korzystała z komputera? –Zapytałam
-Nie-Odpowiedziała
-Okej.
Weszłam na komputer, sprawdziłam Facebooka. Miałam 3 powiadomienia.
-Karolina, idziesz ze mną do Izy, czy nie? –Zapytała mnie Kamila
-W sumie…mogę.-Odpowiedziałam
-To chodź, idziemy
-Daj mi 5 minut.
-No okej,tylko szybko.
-Okej,jestem gotowa , idziemy?
-Tak.
Poszłyśmy do Izy , zauważyłam Bartka , podeszłam do niego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozdział 9;

-Naprawdę? – Zapytał Bartek
-Tak,ale twój tata nie jest moją rodziną
-To dobrze, nienawidzę go, Miał rozwód z moją mamą, po 3 dniach znalazł sobie inną
-Takie życie, nic nie poradzisz, a do kogo jesteś bardziej podobny, do mamy czy taty?
-Do ojca jak cholera –Powiedział
-Ach…Okej, a wiesz, że, Bartek to moje ulubione imię?
-Tak? Ja mam imię takie, jak rodzice mi wybrali
-Mi się podoba twoje imię –Powiedziałam –Mieszkam tam trochę u góry, koło banku
-A to ty tam mieszkasz, nie domyślałem się!
-Ah,okeej. Moja przyjaciółka zawsze jak ja się w kimś zakochuje, musi mówić przy nim ‘’Patrz,idzie twój adorator’’ –Powiedziałam
-A ty…mnie kochasz? –Zapytał
-Nieee… -Odpowiedziałam patrząc w ziemię, nie patrząc na niego
I nagle zapadła cisza,przez jakieś 20 sekund, później przyszedł Robert, i znowu gadaliśmy, nie powiedziałam Bartkowi prawdy, nie chciałam żeby on na razie wiedział, że go kocham, jak chłopak wie, że go kocham, ja zachowuje się zupełnie inaczej,później ok. 20: 00 poszłam do domu,znowu o nim myślałam, cały dzień, ale w głowie mam jedno pytanie:’’Jak on się dowiedział?!’’. W komórce mam nawet notatkę ‘’Jak on się dowiedział?!, Może, dlatego, ponieważ zapytałam czy ma gg itd.?, mogłam nie pytać’’ miałam wyrzuty sumienia,
Całą noc nie spałam (znowu). Jak wstałam moja siostra zapytała
-Ej. Idziesz ze mną dzisiaj do Izy?
-No mogę,nawet…
-Możesz? Nigdy tak nie mówisz!- Krzyknęła Kamila
-Jakie to dziecko jest nieznośne-Pomyślałam
-No przecież miałam na dzisiaj jakieś plany..-Powiedziałam
-Plany? Ja ci dam plany. Żadnych nie miałaś!
-Skąd możesz wiedzieć, skoro nie jesteś mną?
-Czytam w twoich myślach, hehe
-Nie prawda! Daj spokój, zastanowię się!-Krzyknęłam
 

 
Rozdział 8:
Poszliśmy na pole, długo gadaliśmy, nie było ciszy, nagle podeszły do nas dziewczyny
-Oooo –Powiedziała Iza
-Co?- Zapytał Bartek
-No nic –Śmiejąc się powiedziała
-Em…My tylko gadamy…-Powiedziałam
-Choć na ławkę Karolina, one zaczną jeszcze jakieś głupoty mówić –Powiedział Bartek
-Okej
Gdy poszliśmy na ławkę, znowu dużo rozmawialiśmy,ale później poszliśmy na krzesła sobie siąść;
-Jak masz na drugie imię? –Zapytałam
-Nie mam drugiego, a nazwisko mam po mamie,tak się złożyło –Odpowiedział
-Dlaczego masz nazwisko po mamie?
-Nie wiem,mama tak wybrała
-Ach Okej
-A mój tata miał na nazwisko Casso
-Taaak?- Zapytałam z ciekawością
-Tak, pełno tych Casso
-A wiesz, że ja mam tak na nazwisko?

-----
9 rozdział będzie jeszcze dzisiaj,ponieważ ten jest krótki
 

 
Rozdział 7;
-No pewnie,a co, podoba ci się? –Zapytała
-Można by tak powiedzieć-Powiedziałam
-Uuuuu, już i daje jego numer
Iza dała mi numer Bartka,od razu do niego napisałam;
Ja: Hej, Tu Karolina
Bartek: Siema, Skąd masz mój numer?
Ja: Od Izy
Bartek: Domyśliłem się
Ja:, Jakiej muzyki lubisz słuchać?
Bartek: Rap, a ty?
Ja: Też, a twój ulubiony Raper?
Bartek: Eminem
Ja: Ja też lubię Eminem’a
Bartek:, Choć na pole,jestem przy drzwiach
Ja: Okej
Po tym, skończyliśmy rozmowę na sms

-Ej, dziewczyny, ja idę do Bartka, Okej?– Szybko Powiedziałam
-No spoko - Odpowiedziały

Wyszłam przed drzwi,już czekał na mnie Bartek
-Nie musi ci pomagać Iza jak ze mną piszesz
-Zapadła cisza po 10 sekundach powiedziałam:
-Ona? Nie pomagała, no może coś tam doradzała, ale ja jej nie słuchałam, sama z tobą pisała nie Iza, czemu tak myślisz?
-Po tym, że lubisz Eminem
-Bo lubię, naprawdę.
-Podaj jakąś piosenkę
-Nie wiem, nie pamiętam
-I widzisz
-Ale ja naprawdę go lubię…
-No, Okej, chodź na pole
 

 
Rozdział 6;
-Ej, Kamila, idziemy już? -Zapytałam
-Tak, właśnie miałam wychodzić …-Powiedziała
-Ok. To chodźmy.
Szłyśmy do Izy, po drodze trochę rozmawiałyśmy, droga nam zajęła minutę, byłyśmy już u Izy
-Ty dzwonisz na dzwonek Kamila-Powiedziałam
- Okej
Kamila zadzwoniła na dzwonek, drzwi otworzyła babcia Izy
-Dzień dobry, czy jest może Iza? -Zapytała Kamila
-Jest,zaraz przyjdzie, poczekajcie minutkę –Powiedziała Babcia
-Dobrze – Odpowiedziałam
Iza przyszła
-Hej dziewczyny
-Hej –Odpowiedziałyśmy: Ja i Kamila
-Chodźcie do mojego pokoju –Powiedziała Iza
Poszłyśmy do pokoju,1 raz widziałam jej pokój a nie wspomnę już o łazience, jej pokój był fioletowy, 1 wada, nie miała neta.
-Co robimy, Iza? –Zapytałam
-Tańczymy
-To ja poobserwuje, nie umiem tańczyć
-E tam potańczysz sobie!
-Niee…mówiłam, że nie umiem
-Nauczę cię
-Nie
-Choć!
Iza pociągła mnie, akurat siedziałam na fotelu, rzeczywiście, nauczyła mnie 1 tańca , po jakiejś chwili przestałyśmy tańczyć z dziewczynami i odpoczęłyśmy.
-Iza, masz numer do twojego brata? –Zapytałam
- Mam,a co? –Odpowiedziała
-A mogłabyś podać?
 

 
Rozdział 5;
-Karolina!- Zawołała mnie mama
-Już biegnę –Krzyknęłam
-Dobrze, tylko szybko!
Gdy już doszłam:
-Córeczko…
-Taaak?
-Poszłabyś do sklepu po pare rzeczy? –Zapytała
-Mhm rzeczy?
- Na obiad
- No Okej, jakich?
-Cebula,5 pomidorów,6 ziemniaków za resztę kup sobie coś-Powiedziała
-Okej, to idę
Dostałam 30 złotych,myślę, że mi wystarczy, wiedziałam, że jak pójdę po coś dla mamy do sklepu, będę miała okazje go zobaczyć,ponieważ jak idę do sklepu,mijam jego dom, akurat jesteśmy sąsiadami, ale szczęście! Jak przeszłam koło jego domu, nikogo na podwórku nie było, doszłam już do sklepu.
-Dzień dobry-powiedziałam
Trzymałam w ręce kartkę, którą mama mi dała,z tym, co mam jej kupić.
-Dzień dobry-Odpowiedziała pani
-Ma pani może, coś z tych warzyw? –Zapytałam
-Twoja mama znowu robi obiad, i nie ma warzyw?- Zapytała pani
-Ach tak, już będzie miała-Powiedziałam
Pani podała mi warzywa, akurat były wszystkie, wróciłam do domu, dałam mamie warzywa, byłam zmęczona, mogłam jechać rowerem, akurat nie padał deszcz
-Karolina! –Krzyknęła Kamila
-Czego chcesz?- Zapytałam
-120 idę do Izy –Powiedziała Kamila
-Co?! Jest 11:50,przecież 10 minut się nie wyrobię!- Krzyknęłam z rozpaczą
-To masz pecha, mogłaś się ubierać itd., równa 120 wychodzę
-Dobra.
Poszłam do pokoju, 10 minut to bardzo mało dla mnie, ubrałam się w 3 minuty, wzięłam telefon do kieszeni, i poszłam do łazienki 2 minuty, akurat się wyrobiłam, zostało mi 4 minuty postanowiłam przez te 4 minuty poleżeć sobie w łóżku.
Minęły 4 minuty, poszłam do siostry, ponieważ ona o równej 120 wychodzi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 4;
Wstałam, nadal nie mogłam przestać o nim myśleć, dlaczego tylko on w głowie!
-Kamila, wstawaj!-Zawołałam
-Czego chcesz? Nie wstanę spać mi się chcę!
-Wstawaj leniu!
-Nie!
-Debil.
-Dobra, wstaje, tylko mnie już nie męcz- Powiedziała Kamila
-Dobra, mam kilka pytań-Powiedziałam
-Jakich?
-Odnośnie Bartka
-Dobra,pytaj
-Idziesz dziś do niego?
-Hah, do niego? Raczej do Izy, do niego..Nigdy nie pójdę.
-Okej, to idziesz?
-Tak, a co?
- Idę tobą.
-Nie no na pewno! To jest moja przyjaciółka!
-No a ja, przecież nie kradnę ci przyjaciółki? Polubiłam ich psa…-Powiedziałam
- Ich pies cię zje,uważaj!
-Ha ha ha … bardzo śmieszne, daruj sobie komplementy
-Komplementy?
-No weeź skończ.
-Dobra, Karolina nie pójdziesz ze mną
-Założymy się?
-Dobra idziesz, daj mi spokój dopiero wstałam
-Dzielę z tobą pokój, jakie ja mam nieszczęście!
-Dobra, nara ideee do łazienki się umyć.
Jaka moja siostra jest nieznośna…jak ja bym chciała mieć siostrę, która ma 2 latka!


--------
Następny rozdział jutro
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozdział 3
Dobra gramy już - Powiedział Bartek
-No spoko możemy –Powiedziałam
Zaczęliśmy grać, 1 rundę wygrali chłopcy, drugą my, i 3 też my.
-Ej, robi się późno, może usiądziemy?- Zapytałam
Wszyscy się zgodzili, ja i dziewczyny rozmawiałyśmy na różne tematy, ja spytałam Bartka;
-Bartek,masz gg,Facebooka albo naszą klasę?
-gg kiedyś miałem, Facebooka nie mam, i naszej klasy nie mam, a coo? –Zapytał z miną tak jakby się czegoś domyślał
-Eeee nic…ja tylko tak pytam…-Powiedziałam
-Spoko
Musiałyśmy już z siostrą iść do domu
-Ona cię nawet nie lubi!- Powiedziała Iza
-Lubię,ale nie ‘’lubię, lubię’’ tylko lubię,A i my musimy już iść siostrą –Powiedziałam
Pa-odpowiedzieli wszyscy.
Ja z siostrą wróciłam do domu ciągle o nim myślałam, nie mogłam przestać, Pomyślałam ‘’A Może ja się zakochałam?, Nie, nie, nie ja nie mogę tego zrobić, znowu będę cierpieć!
Poszłam do łóżka, oczywiście nie mogłam spać, leżałam w łóżku i nie mogłam się doczekać jak do nich znowu przyjdę. Wreszcie po jakichś 2 godzinach, zasnęłam.
 

 
Rozdział2
Od razu zwróciłam na niego uwagę, przecież on nie jest taki jak Iza mówiła nie jest gruby. Jest przystojny, ładny,muszę go bliżej poznać!
-To idziesz grać w tą piłkę? –Zapytała Iza
-No, czekaj tylko się przebiorę-Powiedział
-Dobra,ale się pośpiesz.
Stałam blisko, patrzyłam się na niego, nie mogłam oderwać wzroku,oczywiście później poszedł się przebrać, wtedy na niego nie patrzyłam. Jak poszedł się przebrać, ja Iza I Kamila, poszłyśmy na krzesła..
-Ej Karolina- Krzyknęła Iza
-Tak?
-Idź go podglądnij-Tym razem szepnęła
-Eee….Nie chłopak się speszy…-Powiedziałam z niechęcią
-Porszee
-Nieee
Nagle wyszedł Bartek
-Chłopaki gdzie macie piłkę?- Zapytała Iza
-No już, Robert właśnie po nią idzie –Powiedział Bartek
-No już idę –Powiedział Robert
Robert poszedł po piłkę
-Ej Kundel!- Krzyknął Bartek
-Czy to do mnie? -Zapytałam
-Nie, do Kamili,Robert i ja, wymyśliliśmy jej takie przezwisko
-Hah dobre, mi nie wymyślaj –Powiedziałam
-Czemu? Zapytał
-Wiesz…Wystarczy Karolina, nie potrzebuje przezwiska
-Okej może być Karolino –Szepnął
-Ej, patrzcie Robert już jest z piłką! –Powiedziała Iza
-Ej, Iza,Łap! –Krzyknął Robert
Robert rzucił Izie piłkę,ale ona nie złapała
-Co za niezdara kurde!!- Krzyknął Bartek
-Do kogo mówisz niezdara gruby?!- Zdenerwowała się Iza
  • awatar Mayniac No.1 ♥: super opowiadanie :D
  • awatar Życie jest trudne.: Super blog zapraszam do mnie jesli ci sie u mnie spodoba to dodaj mnie do znajomych + obserwowanych bede ci wdzieczna skomentujesz moj nowy wpis a z gory za niego dziekuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 1;
Nudziło mi się, chciałam już do szkoły ,wiem że są wakacje ale nie wiem moja siostra Kamila, była U Izy,z resztą…ona zawsze tam chodzi!Ale mnie to denerwuje…Iza odpowiadała mi kiedyś o jej bracie podobno jest gruby i brzydki, uwierzyłam w to i tak myślałam jak ona mi powiedziała. Opowiadała mi złe rzeczy o nim.Nudziło mi się, postanowiłam się przejść do Izy I Kamili.Jak już doszłam, od razu zauważyłam dziewczyny
-Heej Karolina!- Przywitała Się ze mną Iza
-Cześć Iza,co robicie? –Zapytałam
-Właśnie miałam wołać mojego brata i Roberta –Powiedziała
-Okej,co będziemy z nimi robić?- Zapytałam z ciekawością, już nie mogłam się doczekać!Może będzie jakoś u nich a nie nudy w domu
-Grać.-Powiedziała moja siostra
-W, co grać? (Błagam nie piłka nożna, błagam nie piłka nożna…-powtarzałam w myślach)-Zapytałam
-W piłkę, nożną
-Wspaniale….-Odparłam, wcale nie byłam zaskoczona
Iza zawołała Bartka I Roberta;
-Bartek!
-Co?!
-Idziesz grać?
-Znowu w siatkę?!
-Nie,w piłkę Nożną!
-O to pewnie
Nagle pojawił się w swoim oknie,razem z psem
 

 
Długo nie wchodziłam na bloga,od wakacji sporo czasu , usunęłam tamto opowiadanie z paru względów,
Ale pisze nowe mhm nie wiem czy będzie ciekawsze, tamto nosiło tytuł ''Zakochana w ...'' coś takiego a nowe opowiadanie ; Miłość Poznaje Się Przez Przypadek ♥
tak jak nick;D,postaram się dodawać jak najczęściej rozdziały
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›